Serwis Kurier Kolejowy wykorzystuje pliki cookies. Pliki te są niezbędne do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. (Polityka cookies)
Wiadomości

19.11.2012 10:42

Stowarzyszenie Rozwoju Kolei Górnego Śląska

Krytyczne oceny nowego rozkładu jazdy KŚ

Fot. Kuba Batorowicz

Ledwo Koleje Śląskie zaprezentowały rozkład jazdy 2012/13, a już pod adresem przewoźnika pojawiło się wiele krytycznych uwag zarówno ze strony pasażerów, jak i różnego rodzaju organizacji. Stowarzyszenie Rozwoju Kolei Górnego Śląska uważa, że podstawowymi kierunkami działań przewoźnika jest zachowanie za wszelką cenę taktu, a nie dopasowanie go do potrzeb pasażera.

W pewnością można stwierdzić, że rozkład nie jest jednoznacznie dobry. Posiada wiele pozytywnych i negatywnych cech. Stowarzyszenie Rozwoju Kolei Górnego Śląska (określające się jako grupa pasjonatów kolei) nakreśla te negatywne; pozytywne pozostawiając do przedstawienia  Kolejom Śląskim.

„Postoje handlowe usuwane są z rozkładów jazdy za wszelką cenę dla skrócenia czasu przejazdu - niekiedy konsekwentnie, jak Katowice Ligota dla wszystkich pociągów do / Bielska-Białej, Żywca, Zwardonia i Wisły Głębce, jak też w sposób losowy - metodą totolotka wybiera się przystanki, na których ten lub inny pociąg nie zatrzyma się i dzięki temu zyska całą jedną lub nawet dwie minuty” – czytamy w stanowisku pasjonatów kolei.

W opinii organizacji, dodatkowy bałagan będzie potęgowany przez informację o rozkładzie jazdy przygotowaną przez zarządcę infrastruktury (PKP PLK), który nie podaje, że pociąg osobowy może gdzieś się nie zatrzymywać. „Po przeanalizowaniu nowego rozkładu jazdy i badań napełnień z lat poprzednich możemy z czystym sumieniem stwierdzić, że usunięte postoje nie są w żaden sposób poparte wymianą pasażerów, ale dążeniem za wszelką cenę do cykliczności rozkładu” – ocenia Stowarzyszenie.

"Niesmaczny żart"
Klasycznym przykładem absurdu ma być stacja Katowice Ligota. W przypadku odcinka Katowice - Tychy nie ma nawet możliwości podjechać na przesiadkę pociągami jadącymi do lub z Bielska-Białej linią Sosnowiec Główny - Tychy Lodowiska, gdyż w kierunku Tychów pociągi te odjeżdżają za pociągami jadącymi do Bielska, a w kierunku Katowic - przed pociągami z Bielska-Białej. W obydwu przypadkach w Tychach trzeba czekać 20 minut.

„Uruchomienie zastępczej komunikacji autobusowej, która w godzinach szczytu będzie stała w korkach i jej rozkład będzie fikcją, należy traktować w ramach niesmacznego żartu” – stwierdza organizacja. Jej członkowie uważają, że liczba pociągów w nowym rozkładzie jazdy została zwiększona często w sposób sztuczny, czego dowody widać na stacji Rybnik. Pociągi relacji Katowice - Racibórz podzielono przy tworzeniu rozkładu na dwie relacje.

W efekcie na stacjach od Katowic do Rybnika i od Raciborza do Rybnika podawane są odjazdy tylko i wyłącznie do Rybnika. „Nie jest napisane, że można jechać dalej. Internetowy rozkład też widzi te pociągi jako dwa odrębne i jeśli postój w Rybniku jest krótszy, niż 3 minuty, to każe czekać ponad godzinę. To głównie wina Kolei Śląskich, które nie skorzystały z możliwości korekty wniosków rozkładowych, w celu połączenia pociągów w bezpośrednie relacje” – uważa Stowarzyszenie.

Mniej pociągów
Po przeanalizowaniu rozkładu wyszło organizacji, że obiecywane zwiększenie ilości pociągów do Gliwic również nie znalazło pokrycia w nowym rozkładzie jazdy - pociągów jest mniej. Pasjonaci kolei zwracają jeszcze uwagę na niektóre „haniebne praktyki, jakie poczyniono względem najbardziej zatłoczonych pociągów”. Według nich celowo ułożono rozkład jazdy w ten sposób, by pasażerowie przestali jeździć tymi pociągami. Na przykład w godzinach szczytu dla pociągu z Gliwic, którym jeździ 300 osób wprowadzono dodatkowe 13 minut postoju w Chorzowie Batorym i skrócono relację tylko do Katowic, choć za Katowicami frekwencja nadal przekraczała 200 osób.

„Konkluzja nowego rozkładu jest smutna. Dla władz województwa wprowadzenie Kolei Śląskich zostało celem w samym sobie, nie przynoszącym poważnej poprawy. Tymczasem, mimo większej liczby pociągów, tak bezmyślnie skonstruowanego rozkładu jazdy nie było w województwie śląskim od lat. W normalnej rzeczywistości założenia rozkładu jazdy powinny służyć osiągnięciu jakichś celów, a tu doszło do paranoicznej sytuacji, że stały się celem samym w sobie” – napisali w zakończeniu członkowie Stowarzyszenie Rozwoju Kolei Górnego Śląska.

Komentarze
:)19.11.2012 10:55
Pewnie. W Małopolsce będzie prawdziwa kolej. Taka z wąsem. :) Tam od grudnia pociągi praktycznie przestaną kursować. Szczątkowy rozkład PR do Krynicy, czy Zakopanego, z pociągami widmo (które pewnie polecą przy pierwszej korekcie). To jest jakość made in PR. :)
Wojtek19.11.2012 12:20
Pytam się kto krytykuje? bo mi się wydaje, że krytyką zajmują się na razie tylko etatowi związkowcy śląskiego ZPR. Rozkład jest super. I to jest moje zdanie, pasażera, który odtąd będzie mógł jeździć, w zimie ogrzewanymi, w lecie klimatyzowanymi, pociągami, który będzie mógł wybierać wygodne połączenie co godzinę pomiędzy Bielskiem a Katowicami, że już nie wspomnę o fakcie, że w zimie z Łodygowic do Szczyrku będę mógł przetransportować się w ramach biletu czekającym na mnie autokarem. IDZIE NOWE, a pieski z PR nie mogą tego przeboleć.
:)19.11.2012 13:13
Dokładnie. Ten rozkład jest zrobiony dla pasażerów. Nie dla kolejarzy, pracowników PKP PLK, mikolstwa itd. Brawo dla KŚ, bo to kawał dobrej roboty.
zdrowy rozsądek19.11.2012 13:21
Szczególnie dla pasażerów ze stacji pomijanych bez zatrzymania, na pewno są oni wdzięczni marszałkowi, że będą mogli na żywo popatrzeć na pociągi KŚ!
Hans19.11.2012 13:46
Wojtek - jeździsz tymi KŚ ?? Czy tylko marzysz o tym ?? Te kilka składów typu ELF i FLIRT nie obsłuży wszystkich pociągów. Reszta nadal będzie obsługiwana starymi, poczciwymi kiblami. Nie ważne w jakie "ciuchy" te EN57 będą ubrane. To nadal będą kible. No ale żyj dalej marzeniami.
:)19.11.2012 13:56
Zdrowy Rozsądek - popatrz na rozkłady w takich Państwach jak Czechy, Niemcy, Szwajcaria. Zobaczysz, że nie wszystko wszędzie i zawsze staje. Jeśli jest stacja, gdzie np. wsiadają dwie osoby w godzinach porannych, to po co zatrzymywać tam wszystkie składy? Czy naprawdę wszystko ma stawać w Wiesiółce, czy Chruszczobrodzie? Ile tam jest mieszkańców? To absurd, by tam zatrzymywało się tyle samo pociągów, co np. w Zabrzu. Wielki plus dla KŚ za dostrzeżenie tego. Poza tym w przypadku pociągów do Wisły, Zwardonia, Żywca, Bielska nie ma sensu zatrzymywanie się tam, gdzie staje Szybka Kolej Regionalna!
niewazne19.11.2012 15:28
nie widziałem, by ktokolwiek wsiadł lub wysiadł z pociągu w Wiesiółce. Ale pewno kiedyś ktoś wsiadł/wysiadł.
:(19.11.2012 18:28
Tylko dlatego, że w Wiesiółce wsiadają w pociągi dowożące do szkoły i pracy, to pozostałe osobowe mają się nie zatrzymywać ? A jak mnie najdzie by pojechać sobie do Zawiercia o niestandardowej porze to mam dylać na rowerze bo paniczyk Wojciech ma takie kaprycho ? STOP wykluczeniom społecznym. STOP ograniczania dostępu do środków komunikacji publicznej.
Zenon19.11.2012 19:40
W przypadku Katowic Ligoty, krytyka ze strony SRKGŚ jest całkowicie uzasadniona. Popełniono wielki błąd, zwany wielbłądem. Pomimo bardzo wielu pozytywnych zmian jakie niesie ten rozkład, w tym przypadku nie należy go na siłę bronić. Zamiast przewieźć ludzi w 2 minuty z Piotrowic do Ligoty, bedzie się bezsensownie dublować tę trasę autobusem, co w godzinach szczytu zajmie bardzo dużo czasu. Ligota to nie Chruszczobród, Brynów, Podlesie, czy Czechodzice-Dz. Przystanek. Z resztą, kto zna realia dotyczące tej linii wie o co chodzi...
RJ19.11.2012 22:03
Odniosę się do 13-minutowego postoju w Chorzowie Batorym. Wygląda to tak, że pociąg z Gliwic przyjeżdża na stację o 7.18 i ma 13 minut przerwy. O 7.21 przyjeżdża pociąg z Lublińca, który w Katowicach będzie 10 minut wcześniej niż ten z Gliwic. Oba pociągi kończą kurs w Katowicach. Rozsądek nakazywałby się przesiąść. Jeśli wszyscy by się przesiedli, to skład z Gliwic od Chorzowa pojedzie pusty. I gdzie tu logika?
Co więcej, kolejny pociąg relacji Gliwice - Katowice (ten akurat dalej pojedzie) odjedzie z Chorzowa 5 minut po swoim poprzedniku.
Tak to wygląda jakby w Katowicach o tej porze był wolny tylko jeden peron. Jeśli wiecie co mam na myśli.
wciąż zdrowy rozsądek20.11.2012 12:19
Jak tylko pociągi w Polsce będą kursowały po takiej infrastrukturze, z takimi częstotliwościami i taką punktualnością, jak w Czechach, Niemczech, o Szwajcarii przez wyrozumiałość nawet nie wspominając, to wtedy droga wolna - KŚ mogą sobie organizować ofertę wzorując się na niemieckim modelu RB/RE. Na razie jednak wciąż obowiązują realia Śląska, gdzie pociągi podatne są na opóźnienia, oferta jest kiepska, a przeganianie pasażerów na autobus stojący w korku skutecznie zniechęci ich do korzystania z kolei w ogóle. Takie są realia, zaklinanie rzeczywistości i powtarzanie propagandy serwowanej przez pewnego pana z ZM nic tu nie zmieni.
Zbigsss21.11.2012 20:13
Co oznacza nowy rozkład dla pasażera?

W Przewozach Regionalnych bilet kosztował 83 zł, od grudnia zastąpią je Koleje Śląskie chcąc za to samo 130 zł.
Dodaj komentarz
Autor:

Wpisz kod z obrazka:

Treść komentarza:
Redakcja portalu kurierkolejowy.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników.

Newsletter
Wpisz swój e-mail, by regularnie otrzymywać newsy o wszystkim, co w branży kolejowej najważniejsze.